Sukienkę którą widzicie uszyłam bardzoo dawno. Strasznie mi się nie podobała i rzuciłam ją w kont. Dziś szperając w pudle znalazłam ją i stwierdziłam, że wcale nie jest taka zła. Muszę ją tylko poprawić w jednym miejscu bo zrobiła się dziurka przy zakładaniu (Katie mi przytyła!)